<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10polishfull.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.flameman.pl/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" xml:lang="en" xml:base="http://blog.flameman.pl/wp-atom.php">
	<title type="text">FlameMan</title>
	<subtitle type="text">The true gamer</subtitle>

	<updated>2012-04-17T19:53:44Z</updated>

	<link rel="alternate" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl" />
	<id>http://blog.flameman.pl/feed/atom/</id>
	

	<generator uri="http://wordpress.org/" version="3.3.1">WordPress</generator>
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.flameman.pl/FLM-Blog" /><feedburner:info uri="flm-blog" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><logo>http://flameman.pl/gfx/logo.png</logo><feedburner:emailServiceId>FLM-Blog</feedburner:emailServiceId><feedburner:feedburnerHostname>http://feedburner.google.com</feedburner:feedburnerHostname><feedburner:feedFlare href="http://www.newsgator.com/ngs/subscriber/subext.aspx?url=http%3A%2F%2Ffeeds.flameman.pl%2FFLM-Blog" src="http://www.newsgator.com/images/ngsub1.gif">Zapisz w NewsGator Online</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://feeds.my.aol.com/add.jsp?url=http%3A%2F%2Ffeeds.flameman.pl%2FFLM-Blog" src="http://o.aolcdn.com/myfeeds/html/vis/myaol_cta1.gif">Zapisz w My AOL</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.bloglines.com/sub/http://feeds.flameman.pl/FLM-Blog" src="http://www.bloglines.com/images/sub_modern11.gif">Zapisz w Bloglines</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.netvibes.com/subscribe.php?url=http%3A%2F%2Ffeeds.flameman.pl%2FFLM-Blog" src="http://www.netvibes.com/img/add2netvibes.gif">Dodaj do netvibes</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://fusion.google.com/add?feedurl=http%3A%2F%2Ffeeds.flameman.pl%2FFLM-Blog" src="http://buttons.googlesyndication.com/fusion/add.gif">Dodaj do Google</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.pageflakes.com/subscribe.aspx?url=http%3A%2F%2Ffeeds.flameman.pl%2FFLM-Blog" src="http://www.pageflakes.com/ImageFile.ashx?instanceId=Static_4&amp;fileName=ATP_blu_91x17.gif">Subscribe with Pageflakes</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.plusmo.com/add?url=http%3A%2F%2Ffeeds.flameman.pl%2FFLM-Blog" src="http://plusmo.com/res/graphics/fbplusmo.gif">Subscribe with Plusmo</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.live.com/?add=http%3A%2F%2Ffeeds.flameman.pl%2FFLM-Blog" src="http://tkfiles.storage.msn.com/x1piYkpqHC_35nIp1gLE68-wvzLZO8iXl_JMledmJQXP-XTBOLfmQv4zhj4MhcWEJh_GtoBIiAl1Mjh-ndp9k47If7hTaFno0mxW9_i3p_5qQw">Subscribe with Live.com</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.wikio.com/subscribe?url=http%3A%2F%2Ffeeds.flameman.pl%2FFLM-Blog" src="http://www.wikio.com/shared/img/add2wikio.gif">Subscribe with Wikio</feedburner:feedFlare><feedburner:browserFriendly>FlameMan.pl</feedburner:browserFriendly><entry>
		<author>
			<name>FlameMan</name>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Steam Box jako PC do grania]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/steam-box-jako-pc-do-grania/" />
		<id>http://blog.flameman.pl/?p=2706</id>
		<updated>2012-04-17T17:03:13Z</updated>
		<published>2012-04-17T17:03:13Z</published>
		<category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Gaming" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Nintendo" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Playstation" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Steam" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Valve" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Xbox" />		<summary type="html"><![CDATA[Steam Box w ciągu dwóch miesięcy stał się mityczną konsolą, która budzi wiele kontrowersji. Odkąd do internetu wyciekły jej zdjęcia, nie cichną dyskusje na temat nowego projektu Valve. Miliony graczy uważnie śledzi każde nietypowe działanie firmy, a każde nietypowe działanie budzi nową plotkę. Jak jest ze Steam Boxem w zasadzie nie wiadomo. Pracownicy Valve zaprzeczyli jakoby [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://blog.flameman.pl/steam-box-jako-pc-do-grania/">&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/flameman/7087745337" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.flickr.com/photos/flameman/7087745337?referer=');"&gt;&lt;img class="alignleft" style="float: left;" title="Boulevard of Green Day" src="http://farm8.staticflickr.com/7102/7087745337_850b68bfc5_m.jpg" alt="" width="173" height="200" /&gt;&lt;/a&gt; Steam Box w ciągu dwóch miesięcy stał się mityczną konsolą, która budzi wiele kontrowersji. Odkąd do internetu wyciekły jej zdjęcia, nie cichną dyskusje na temat nowego projektu Valve. Miliony graczy uważnie śledzi każde nietypowe działanie firmy, a każde nietypowe działanie budzi nową plotkę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak jest ze Steam Boxem w zasadzie nie wiadomo. Pracownicy Valve zaprzeczyli jakoby w najbliższych planach mieli wydanie jakiejkolwiek konsoli. Jednak przyznali, że teraz zajmują się nie tylko tworzeniem software&amp;#8217;u ale również hardware&amp;#8217;u. A to nie wyklucza, że w przyszłości powstanie nowa konsola. Poza tym, do internetu wyciekło zdjęcie urządzenia zbudowanego w murach siedziby Valve. Jeśli to nowa konsola, to nie miałbym nic przeciwko jej wydaniu.&lt;span id="more-2706"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nowa konsola ożywiłaby trochę rynek, który jest podzielony przez trzech dużych graczy i jest trochę ospały. Nikt nie śpieszy się z żadnymi innowacjami. Oligopolem śmierdzi na kilometr. Nintendo, Xbox i Playstation mają swoich bardzo niechętnych do przeprowadzki, wiernych fanów. W tym świecie konkurencja jest głęboko uśpiona i tylko czeka na wydarzenie, które zdoła nim wstrząsnąć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Można czekać na OnLive, który namiesza na tym runku, ale cloud gaming to przyszłość, na którą przyjdzie Polakom jeszcze trochę poczekać. Jedynym lekiem na tą stagnację jest nowa konsola. Być może to Steam Box.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;PC Inside&lt;/h1&gt;
&lt;p&gt;Steam Box byłby fajny głównie dlatego, że Valve już posiada ogromną bibliotekę gier dostępnych za pomocą Steama. Do tego dochodzą świetne promocje gier, synchronizacja save&amp;#8217;ów (SteamCloud) oraz podstawowe funkcje społecznościowe. Steam już teraz bardzo często uważany jest za osobną platformę do grania. Zaawansowana infrastruktura stworzona przez Valve, aż się prosi o wykorzystanie jej do budowy konsoli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skoro Steam ma ogromną bibliotekę gier na PC, to nie powinien z niej rezygnować tworząc zupełnie nowy ekosystem. Byłbym szczęśliwy, gdyby Steam Box był komputerem osobistym z ujednoliconą specyfiką sprzętową. Coś w rodzaju Alienware. Dlaczego? Bo dzięki temu gry na PC były optymalizowane właśnie pod niego, a to przedłużyłoby długość życia PC jako platformy do grania. Spowolniłoby to proces wymiany komputerów na nowsze modele i zmusiłoby twórców gier do lepszej optymalizacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tylko czy gdyby tak miał wyglądać Steam Box, gracze wybieraliby go zamiast zwykłych PC? Trudno powiedzieć.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Popularność kluczem do sukcesu&lt;/h1&gt;
&lt;p&gt;Tylko duża popularność mogłaby przeforsować ideę Steam Boxa w formie &amp;#8222;PC do grania&amp;#8221;. O to miano rywalizuje już Alienware i Razer, ale ich elitarność i wysoka cena nie stanowi żadnej konkurencji dla Xboxa czy Playstation. Dlatego Steam Box powinien mieć konkurencyjną cenę (chyba że zostanie wydany przez Apple&amp;#8217;a, bo fani tej firmy nie patrzą na cenę) + coś ekstra co przyciągnie entuzjastów. Może nowy kontroler? Sam nie wiem. Na szczęście panowie z Valve nie raz już nas zaskoczyli swoją kreatywnością. I tym razem coś by wymyślili.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale nie wszystko złoto, co się świeci. Chciałbym zobaczyć Steam Box w formie PC, ale zdaję sobie sprawę, że to zadnie bardzo trudne do wykonania. Microsoft raczej niechętnie udostępni Windowsa konkurencji dla Xboxa, natomiast konsola na systemie operacyjnym Apple&amp;#8217;a niesie ze sobą spore ograniczenia. Całkiem nowy ekosystem jeszcze bardziej rozwarstwiłby rynek, który podzielony jest na Xbox-a -&amp;gt; PC -&amp;gt; PS3 (zazwyczaj w takiej kolejności wydawanie tego samego tytułu). To niespecjalnie przypadłoby mi do gustu. Czwarta platforma znowu wydłużyłaby proces tworzenia gier.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przyszłość tej konsoli jest mglista. Chciałbym zobaczyć nową konsolę, ale tylko pod warunkiem, że byłby czymś w rodzaju Steama na PC. Nowego ekosystemu, o ile nie będzie czymś innowacyjnym, gracze nie potrzebują.&lt;/p&gt;
&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=F40GmDCqV9w:8PBHTIYD48Y:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=F40GmDCqV9w:8PBHTIYD48Y:I9og5sOYxJI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=I9og5sOYxJI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=F40GmDCqV9w:8PBHTIYD48Y:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/FLM-Blog/~4/F40GmDCqV9w" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/steam-box-jako-pc-do-grania/#comments" thr:count="0" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://blog.flameman.pl/steam-box-jako-pc-do-grania/feed/atom/" thr:count="0" />
		<thr:total>0</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>FlameMan</name>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Być snajperem, być camperem]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/byc-snajperem-byc-camperem/" />
		<id>http://blog.flameman.pl/?p=2657</id>
		<updated>2012-04-03T15:03:02Z</updated>
		<published>2012-04-03T15:03:02Z</published>
		<category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Gaming" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="gameplay" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="snajper" />		<summary type="html"><![CDATA[Łączysz w sobie sokoli wzrok, doskonały refleks, anielską cierpliwość i stoicki spokój. Idealne cechy do tej roboty. Dobrze wiesz, że jeśli tylko ktoś jest w zasięgu twojego wzroku, to długo nie pociągnie. Przeżyje tak długo, jak mu na to pozwolisz. Jesteś panem życia i śmierci. Jesteś snajperem. W grach, zupełnie jak w prawdziwym życiu, dobrym [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://blog.flameman.pl/byc-snajperem-byc-camperem/">&lt;p&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/106011966822346206567/ZdjCiaBloggera#5727189170097078002" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/picasaweb.google.com/106011966822346206567/ZdjCiaBloggera_5727189170097078002?referer=');"&gt;&lt;img class="alignleft" title="Być snajperem, być camperem" src="https://lh5.googleusercontent.com/-b5mOm28luPs/T3sQNM0ZvvI/AAAAAAAAKyk/Lq2F0jMKiEA/s128/snajper.jpg" alt="" width="128" height="96" /&gt;&lt;/a&gt;Łączysz w sobie sokoli wzrok, doskonały refleks, anielską cierpliwość i stoicki spokój. Idealne cechy do tej roboty. Dobrze wiesz, że jeśli tylko ktoś jest w zasięgu twojego wzroku, to długo nie pociągnie. Przeżyje tak długo, jak mu na to pozwolisz. Jesteś panem życia i śmierci. Jesteś snajperem.&lt;span id="more-2657"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W grach, zupełnie jak w prawdziwym życiu, dobrym snajperem nie może być każdy. Do grania tą profesją potrzebna jest odrobina talentu i wręcz chirurgiczna precyzja. Na polu bitwy nie ma czasu na zastanawianie się. Albo snajper zaaplikuje przeciwnikowi headshota, trafiając w mały zbitek pikseli, albo ten ucieknie z pola widzenia i próżno go szukać. Co więcej, zanim snajper przeładuje broń może już dawno leżeć martwy. Taka specyfika klasy. Życie snajpera nie może być łatwe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Każdy strzelec wyborowy po rozpoczęciu kampanii musi borykać się z problemem zmiany stylu gry. Strzelanie z dystansu jest bezpieczniejsze od szarżowania z AK-47, ale znacząco ułatwia rozgrywkę i czyni ją mniej emocjonującą. Sterowane przez komputer &lt;abbr title="Non-player character - bohater niezależny"&gt;NPC-e&lt;/abbr&gt; nie dość, że mają ograniczone pole rażenia (tzw. niemożność ustrzelenia snajpera), to często wychylają swoje głowy, po to aby otrzymać długo wyczekiwany strzał krytyczny. W ten sposób, bardzo łatwo wykończyć większość przeciwników, szczególnie Bossów. Niby fajne, a jednak niedosyt pozostaje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na szczęście multiplayer jest dużo bardziej wymagający. Tutaj przeciwnicy wiedzą czego można się spodziewać po snajperze&amp;#8230; Choć nie wszyscy. Często zdarzają się ludzie, którzy po otrzymaniu &lt;em&gt;kulki w łeb&lt;/em&gt; są w takim szoku, że zapominają jak wygląda gra snajperem. Zaczynają bluzgać, zdarza się, że dostają olśnienia i swojego kata nazywają &lt;abbr title="osoba, trzymająca się stale jednego miejsca, strzelając do innych graczy"&gt;camperem&lt;/abbr&gt;, a w najgorszym wypadku próbują wyrzucić strzelca z serwera. W tym fachu trzeba mieć mocną psychikę. Dobrego snajpera lubi się TYLKO wtedy, gdy jest się w jednej drużynie. I to tylko dobrego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chcąc być skutecznym, superstrzelec musi poświęcić na szkolenie, na każdej mapie, co najmniej kilka godzin. Poziom trudności zależy od szybkości rozgrywki. Im szybciej cel się porusza, tym trudniej go ustrzelić. Snajper musi znać kilka strategicznych miejsc, które powinien często zmieniać, bo inaczej stanie się łatwym celem innego snajpera. Poza tym, wielce pożądanymi umiejętnościami są &lt;abbr title="Celowanie ze snajperki przez około sekundę i oddanie strzału"&gt;quick skope&lt;/abbr&gt; i mobilność. Snajper, który potrafi fragować w biegu jest cenniejszy niż złoto.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cały prestiż tej profesji rujnują początkujący. Snajperka daje uczucie bezpieczeństwa, dlatego jest często wybierana przez tzw. newbie. Nowicjusz całą rozgrywkę może prześledzić za pomocą lunety. Możliwe, że nawet uda mu się kogoś ustrzelić. Niezależnie od tego, na pewno nie będzie ginął tyle razy ile postać walcząca w samym sercu bitwy. Dlatego wybierając snajpera gracz daje znak swojej drużynie &amp;#8222;nie chcę zbyt często ginąć&amp;#8221;. A drużyna odbiera to jako &amp;#8222;tchórz&amp;#8221;. Dopóki bilans fragów nie będzie wystarczająco wysoki, nie ma co liczyć na szacunek wśród towarzyszy broni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gra snajperem wprowadza wiele niedogodności, który na szczęście wynagradza genialne uczucie po odstrzeleniu głowy przeciwnikowi. Uczucie wyższości i dominacji.  I to jest chyba jeden z nielicznych powodów dla których warto szlifować swoje umiejętności snajperskie. Jednak pamiętaj. Niezależnie jakim będziesz profesjonalistą, dla innych graczy będziesz camperem i  noobem. A, i nie zapomnij &amp;#8211; w tym świecie NIKT cię nie lubi.&lt;/p&gt;
&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=ZVs0zIo_5qE:sUgPYLFHgUg:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=ZVs0zIo_5qE:sUgPYLFHgUg:I9og5sOYxJI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=I9og5sOYxJI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=ZVs0zIo_5qE:sUgPYLFHgUg:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/FLM-Blog/~4/ZVs0zIo_5qE" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/byc-snajperem-byc-camperem/#comments" thr:count="0" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://blog.flameman.pl/byc-snajperem-byc-camperem/feed/atom/" thr:count="0" />
		<thr:total>0</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>FlameMan</name>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Niemedialny esport &#8211; czarna magia]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/niemedialny-esport-czarna-magia/" />
		<id>http://blog.flameman.pl/?p=2589</id>
		<updated>2012-03-29T16:20:38Z</updated>
		<published>2012-04-01T15:00:31Z</published>
		<category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Gaming" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="eSport" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="media" />		<summary type="html"><![CDATA[Sporty elektroniczne dla widzów nie powinny być ani nudne, ani skomplikowane. Oczywiście podane w odpowiedni sposób. Gry są dynamiczne, widowiskowe i często trzymają w napięciu do ostatnich minut rozgrywki. Wiele tradycyjnych sportów może im tego pozazdrościć. Dlaczego więc tak trudno zdobyć im fanów, którzy nie grają w dany tytuł? Fanów esportu bardzo łatwo zaszufladkować. Gracze [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://blog.flameman.pl/niemedialny-esport-czarna-magia/">&lt;p&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/jysvCz5Dbu2YH9DzrWzPp9MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/picasaweb.google.com/lh/photo/jysvCz5Dbu2YH9DzrWzPp9MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink&amp;amp;referer=');"&gt;&lt;img class="alignleft" title="Niemedialny esport" src="https://lh5.googleusercontent.com/-LkF6whGpliU/T3R-DHxoNpI/AAAAAAAAKts/WScVQcKvZ_s/s128/1010_6233.jpeg" alt="" width="128" height="128" /&gt;&lt;/a&gt;Sporty elektroniczne dla widzów nie powinny być ani nudne, ani skomplikowane. Oczywiście podane w odpowiedni sposób. Gry są dynamiczne, widowiskowe i często trzymają w napięciu do ostatnich minut rozgrywki. Wiele tradycyjnych sportów może im tego pozazdrościć. Dlaczego więc tak trudno zdobyć im fanów, którzy nie grają w dany tytuł?&lt;span id="more-2589"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Fanów esportu bardzo łatwo zaszufladkować. Gracze grający w Counter-Strike&amp;#8217;a oglądają mecze Counter-Strike&amp;#8217;a, gracze Starcrafta śledzą rozgrywki Starcrafta, gracze League of Legends zachwycają się pojedynkami w League of Legends. Nie ma tu żadnej filozofii, każdego interesuje gra w której spędza najwięcej czasu. Jednak zastanawia fakt, dlaczego &amp;#8211; pomimo tego, że każdy z nich jest graczem &amp;#8211; nie tylko występuje brak zainteresowania innymi konkurencjami (grami), ale i wrogość w stosunku do fanów innych gier. Bluzgi i rzucanie mięsem jest powszechne w tym środowisku. Skoro esportowe relacje nie potrafią przyciągnąć przed ekrany innych fanów elektronicznej rozgrywki czy to oznacza, że sporty elektroniczne nie są medialne?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na pewno nie. Po prostu esport w Polsce rozwija się najtrudniejszą drogą z możliwych. Sporty elektroniczne nie wychodzą do ludzi ułatwiając im zrozumienie rozgrywek, tylko zmuszają ludzi, żeby sami do nich przyszli. Zagłębienie się w mechanikę gry, poznanie zasad i fachowego słownictwa (najczęściej angielskiego) pomoże im w zrozumieniu tego, co aktualnie dzieje się na ekranie&amp;#8230; oraz tego o czym mówi komentator. Rozgrywki transmitowane w tej formie są wyjątkowo ciężkostrawne dla człowieka, który nie zna tajników danej gry. Nic więc dziwnego, że ludzie w komentarzach zachowują się agresywnie. Niezrozumienie budzi wstręt i wrogość.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Komentator powinien tłumaczyć odbiorcom co aktualnie dzieje się na ekranie. W taki sposób, żeby było to zrozumiałe, ale i stało na wysokim poziomie. Niby proste, ale polscy komentatorzy esportowi wywiązują się z tego zadania połowicznie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/yEeF-EqxH66FMx69BxXQedMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/picasaweb.google.com/lh/photo/yEeF-EqxH66FMx69BxXQedMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink&amp;amp;referer=');"&gt;&lt;img class="alignright" title="WTF" src="https://lh4.googleusercontent.com/-YrhYx4nKMO8/T3SLZKqDGII/AAAAAAAAKuA/49XoKudzDns/s128/wtf.jpg" alt="" width="128" height="103" /&gt;&lt;/a&gt;Ilu niezrozumiałych słów używa komentator podczas meczu piłki nożnej? Spalony, futbolówka, faul, wolej&amp;#8230; coś jeszcze? Na pewno tych słów jest niewiele. Natomiast słuchając relacji z gier (które są bez wątpienia bardziej złożone) łatwiej policzyć zdania zrozumiałe dla przeciętnego człowieka, niż te niezrozumiałe. Polscy komentatorzy W OGÓLE nie uznają polskich tłumaczeń gier. Dlatego zamiast &amp;#8222;fabryki&amp;#8221; słyszy się &amp;#8222;factory&amp;#8221;, a zamiast &amp;#8222;ognistych kul&amp;#8221; spolszczone &amp;#8222;fireball-e&amp;#8221; itp. Polskie tłumaczenia gier nie zawsze są najwyższej jakości, ale pozwalają je zrozumieć. Wypierając się języka polskiego może i komentarz staje się bardziej profesjonalny, ale zamienia się w bełkot.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Esportowy slang to duży problem naszych komentatorów. Profesjonalni gracze chcą go słyszeć, żeby podnieść swoje ego. Dzięki rozumieniu slangu odróżniają się od zwykłych graczy. Jednak myśląc nad sensem tych zdań można poczuć się co najmniej dziwnie: &amp;#8222;Efiksy atakują &lt;em&gt;bananem&amp;#8221;&lt;/em&gt;, &amp;#8222;Terran &lt;em&gt;skautował&lt;/em&gt; samobójczo &lt;em&gt;barakami&lt;/em&gt; fundując jednocześnie przeciwnikowi &lt;em&gt;supply blocka na 10, IMBA&lt;/em&gt;&amp;#8221; i &amp;#8222;&lt;em&gt;Rush&lt;/em&gt; się nie udał, nikogo nie było na &lt;em&gt;midzie&lt;/em&gt;, a &lt;em&gt;jungler&lt;/em&gt; nawet nie &lt;em&gt;owardował&lt;/em&gt; smoka&amp;#8221;. Profesjonalne słownictwo w połączeniu z gamingowym slangiem tworzy szyfr niezrozumiały dla przeciętnego Polaka. To nie pomaga w rozwoju esportu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli sporty elektroniczne mają interesować zwykłych ludzi, najpierw powinny zacząć interesować innych graczy. Na razie robią to z marnym skutkiem, o czym można się przekonać na wszelkiego rodzaju czatach dostępnych przy relacjach z turniejów. Czy uczynienie komentarza bardziej zrozumiałym pomoże graczom zainteresować się innymi dyscyplinami esportu? Może nie od razu. Fanatycznego gracza w strzelanki łatwo nie przekona się do zainteresowania grami strategicznymi, ale taki zabieg sportom elektronicznym na pewno by nie zaszkodził.&lt;/p&gt;
&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=21fa0QDoiDY:oEYivfzRow8:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=21fa0QDoiDY:oEYivfzRow8:I9og5sOYxJI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=I9og5sOYxJI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=21fa0QDoiDY:oEYivfzRow8:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/FLM-Blog/~4/21fa0QDoiDY" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/niemedialny-esport-czarna-magia/#comments" thr:count="0" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://blog.flameman.pl/niemedialny-esport-czarna-magia/feed/atom/" thr:count="0" />
		<thr:total>0</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>FlameMan</name>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Śmiertelnie wyrównane losowanie]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/smiertelnie-wyrownane-losowanie/" />
		<id>http://blog.flameman.pl/?p=2538</id>
		<updated>2011-12-05T13:00:03Z</updated>
		<published>2011-12-05T15:00:13Z</published>
		<category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Sport" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Euro2012" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="losowanie" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="piłka nożna" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Polska" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Ukraina" />		<summary type="html"><![CDATA[Chyba nikt nie ma wątpliwości, że losowanie na Euro 2012 było łaskawe dla Polaków. Wylosowaliśmy grupę, w której nie ma zdecydowanego faworyta i wyjść z niej może każdy. Jednak patrząc na pozostałe grupy szybko możemy dojść do tego samego wniosku. W fazie grupowej nikt nie może być pewny swojej pozycji. Rzadko zdarza się, że losowanie [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://blog.flameman.pl/smiertelnie-wyrownane-losowanie/">&lt;p&gt;&lt;img class="alignleft size-full wp-image-2549" title="Śmiertelne wyrównane losowanie" src="http://blog.flameman.pl/wp-content/uploads/2011/12/losowanie.jpg" alt="" width="150" height="84" /&gt;Chyba nikt nie ma wątpliwości, że losowanie na Euro 2012 było łaskawe dla Polaków. Wylosowaliśmy grupę, w której nie ma zdecydowanego faworyta i wyjść z niej może każdy. Jednak patrząc na pozostałe grupy szybko możemy dojść do tego samego wniosku. W fazie grupowej nikt nie może być pewny swojej pozycji.&lt;span id="more-2538"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rzadko zdarza się, że losowanie turniejowych grup jest takie wyrównane. Pewna awansu do ćwierćfinału chyba może być tylko Hiszpania, która odstaje poziomem od swoich grupowych rywali. Poza nią, każdy ma szanse na awans. Na tych mistrzostwach nikt nie będzie miał łatwo, a każda grupa jest &amp;#8222;grupą śmierci&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Grupa śmierci kibica ze znużenia&lt;/h1&gt;
&lt;p&gt;W Grupie A zmierzą się: &lt;strong&gt;Polska&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Grecja&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Rosja&lt;/strong&gt; i &lt;strong&gt;Czechy&lt;/strong&gt;. Jest to najmniej atrakcyjna grupa dla kibiców, a najbardziej atrakcyjna dla naszych piłkarzy. Lepiej wylosować już nie mogli. W ciągu ostatnich 15 lat w Polsce nie przegrali z żadnym ze swoich grupowych rywali. Żadna z tych drużyn nie prezentuje ultra-ofensywnego futbolu i raczej woli grać z kontry. Dlatego podczas tych meczów kibice raczej nie zobaczą zbyt wielu bramek. Oczywiście faworytami do awansu są Rosjanie i Grecy, jednak i Czesi, i Polacy (pomimo tego, że nasi są najsłabszą drużyną) mogą namieszać. Co ciekawe, każda drużyna jest zadowolona z tego losowania i jest przekonana, że będzie grała w ćwierćfinale. Czas pokaże kto ma rację.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Grupa śmierci z prawdziwego zdarzenia&lt;/h1&gt;
&lt;p&gt;Dawno nie widziałem tak mocno obsadzonej grupy. W grupie B znajdziemy fenomenalną &lt;strong&gt;Holandię&lt;/strong&gt;, waleczną &lt;strong&gt;Danię&lt;/strong&gt;, silnych-jak-zawsze &lt;strong&gt;Niemców&lt;/strong&gt; oraz gwiazdorską &lt;strong&gt;Portugalię&lt;/strong&gt;. Gdyby ich rozdzielić, to każda z tych drużyn byłaby faworytem do awansu. Tutaj w przeciwieństwie do grupy A na pewno zobaczymy walkę do ostatnich minut i grad goli. Nikt nie odpuści i walka o ćwierćfinał będzie trwać do ostatniego meczu. Faworytami są Holandia i Niemcy, ale tak naprawdę nikt z tej czwórki nie może spać spokojnie. Wyśmienita grupa. Jedynie czego żałuję, to tego, że te mecze będą rozgrywane w Ukrainie.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Grupa śmierci zadanej przez Hiszpanię&lt;/h1&gt;
&lt;p&gt;Pomimo tego, że Włosi i Hiszpanie będą grać w Polsce, to z grupy C również nie jestem zadowolony. W Gdańsku i Poznaniu zmierzą się reprezentanci &lt;strong&gt;Hiszpanii&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Italii&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Irlandii&lt;/strong&gt; i &lt;strong&gt;Chorwacji&lt;/strong&gt;. Hiszpanie grają na tyle fenomenalny futbol, że każdy mecz z nimi będzie wyglądał podobnie. Ustawienie 9-1-0 i wybijanie piłki jak najdalej od własnej bramki. Faworytami grupy są Hiszpanie i Włosi, ale prawda jest taka, że o drugie miejsce zażarty bój stoczą także Chorwacja i Irlandia. Włosi na ostatnich turniejach formą nie błyszczeli i w ich przypadku nawet remis z Irlandią jest możliwy.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Klasyczna grupa śmierci&lt;/h1&gt;
&lt;p&gt;Gdyby nie nagromadzenie gwiazd w grupie B, to w normalnym przypadku, to właśnie grupa D byłaby nazwana grupą śmierci. Zmierzą się w niej &lt;strong&gt;Ukraina&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Szwecja&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Francja&lt;/strong&gt; oraz &lt;strong&gt;Anglia&lt;/strong&gt; i w tym przypadku również każda reprezentacja ma szanse na awans do ćwierćfinałów. Mecze w tej grupie mogą być nie mniej ciekawe niż w grupie B. Tutaj najsłabsza wydaje się Ukraina, ale to gospodarze, więc nie można ich bagatelizować. Szwedzi to solidna drużyna na czele z znienawidzonym przeze mnie Ibrahimovićem są w stanie pokonać każdą drużynę w grupie. Faworytami do awansu są Francuzi i Anglicy, jednak ani jedni, ani drudzy nie są niepokonani. Tym bardziej, że obie powoli wychodzą z kryzysu reprezentacyjnego. Tutaj również zapowiada się prawdziwe piłkarskie widowisko.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Wspaniałe losowanie?&lt;/h1&gt;
&lt;p&gt;Pod względem piłkarskim losowanie w Kijowie było idealne. Można powiedzieć, że grupy to poziomy trudności i każda drużyna dostała przeciwników na podobnym &lt;em&gt;levelu&lt;/em&gt;. &lt;strong&gt;Dlatego przynajmniej w fazie grupowej nie zabraknie emocji.&lt;/strong&gt; Biorąc pod uwagę naszą reprezentację, to również losowanie okazało się wspaniałe. Zebraliśmy praktycznie najsłabszych rywali z możliwych i już teraz wszyscy widzą Polskę co najmniej w ćwierćfinale.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednak dla Polski, jako kraju, losowanie wcale nie jest takie wspaniałe. Dwie najbardziej emocjonujące grupy, grupy śmierci z prawdziwego zdarzenia, będą rozgrywane na Ukrainie. Tam zobaczymy drużyny ofensywne, a u nas defensywne. Nie od dzisiaj wiadomo, że piłka nożna polegająca na obronie, to nudny sport. &lt;strong&gt;Za to ofensywa, to kwintesencja tej dyscypliny.&lt;/strong&gt; Właśnie tego zazdroszczę naszym wschodnim sąsiadom. Wspaniałych drużyn i emocji związanych z ich pojedynkami. Jedynym pocieszeniem będzie, to że późniejsze fazy turnieju mogą okazać się bardziej interesujące czego sobie i wszystkim Polakom życzę.&lt;/p&gt;
&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=hLpBJSbxZZA:c9d0jLzGxbM:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=hLpBJSbxZZA:c9d0jLzGxbM:I9og5sOYxJI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=I9og5sOYxJI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=hLpBJSbxZZA:c9d0jLzGxbM:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/FLM-Blog/~4/hLpBJSbxZZA" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/smiertelnie-wyrownane-losowanie/#comments" thr:count="0" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://blog.flameman.pl/smiertelnie-wyrownane-losowanie/feed/atom/" thr:count="0" />
		<thr:total>0</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>FlameMan</name>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[All The Small Blinks]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/all-the-small-blinks/" />
		<id>http://blog.flameman.pl/?p=2481</id>
		<updated>2011-12-02T15:19:45Z</updated>
		<published>2011-12-02T15:19:45Z</published>
		<category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Muzyka" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="alternative rock" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="blink-182" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Pop Punk" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Welcome to Pop Punk Paradise" />		<summary type="html"><![CDATA[Wśród dinozaurów pop punku jest jeden zespół, który powstał stosunkowo wcześnie, ale nie podbił serc tak szybko jak The Offspring czy Green Day. Gdy te były na topie, on koncertował jako support. Jednak po czasie okazał się bombą z opóźnionym zapłonem. Kiedy ta w końcu wybuchła, przyćmiła swoim blaskiem wszystkie inne pop punkowe zespoły. Mowa [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://blog.flameman.pl/all-the-small-blinks/">&lt;p&gt;&lt;img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2506" style="float: left;" title="All The Small Blinks" src="http://blog.flameman.pl/wp-content/uploads/2011/12/blink-182-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /&gt;Wśród dinozaurów pop punku jest jeden zespół, który powstał stosunkowo wcześnie, ale nie podbił serc tak szybko jak &lt;strong&gt;The Offspring&lt;/strong&gt; czy &lt;strong&gt;Green Day&lt;/strong&gt;. Gdy te były na topie, on koncertował jako support. Jednak po czasie okazał się bombą z opóźnionym zapłonem. Kiedy ta w końcu wybuchła, przyćmiła swoim blaskiem wszystkie inne pop punkowe zespoły. Mowa tu o nikim innym jak o &lt;strong&gt;Blink-182&lt;/strong&gt;. Prawdziwej klasyce gatunku.&lt;span id="more-2481"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mimo, że powstał w 1992 roku, to Blink-182 stał się sławny dopiero 7 lat później wydając świetny singiel &lt;em&gt;All The Small Things&lt;/em&gt;. Dzięki tej piosence trio młodych chłopaków szybko podbiło serca amerykańskich nastolatek i trafiło do mainstreamu. &lt;strong&gt;W tym czasie myśląc &amp;#8222;muzyka dla nastolatków&amp;#8221; z rozpędu wymieniało się nazwę tego zespołu.&lt;/strong&gt; Trafili tam na tyle tak głęboko, że w zasadzie trudno powiedzieć czy to komedia &lt;em&gt;American Pie&lt;/em&gt; wypromowała Blinka czy było wręcz odwrotnie. W każdym razie Hoppus, DeLonge i Barker byli na topie, a lata 1999-2005 to ich złoty. Gdy inne gwiazdy powoli przygasały, Blink ciągle mocno świecił.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niestety, i na Blink przyszedł koniec. Na dodatek, nie ze względu na znudzenie zespołem, tylko z powodu nieporozumień między członkami zespołu. &lt;strong&gt;W 2005 roku Blink-182 rozpadł się i jak zapowiadano miał już nigdy nie wrócić. &lt;/strong&gt;Przez 4 lata nawet najbardziej zagorzali fani zdążyli zwątpić w powrót tej trójki na scenę. Jednak światełko w tunelu zapaliło się w lutym 2009 roku, podczas rozdania nagród Grammy (!). Wtedy zespół oznajmił zgromaczonej publiczności, że &lt;strong&gt;&amp;#8222;Blink-182 powraca!&amp;#8221;&lt;/strong&gt;. Blinkowe szaleństwo trwa nadal, a kiedy się skończy tego nikt nie jest w stanie przewidzieć.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;All The Small Things&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/9Ht5RZpzPqw?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;W &lt;em&gt;&lt;strong&gt;All The Small Things&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; ciekawe jest to, że był pierwszym hitem Blinka i dzisiaj nadal, po ponad 10 latach od wydania jest najczęściej słuchaną piosenką zespołu. Niewątpliwie kawałek wybił teledysk, w którym członkowie zespołu parodiują ówczesne gwiazdy muzyki pop. Piosenka ma jeden przekaz, żeby cieszyć się z każdej małej chwili. I to jest najważniejsze. Historia opowiadana w piosence nie ma większego znaczenia. Po prostu główny bohater wie, że zawsze może liczyć na swoją dziewczynę, która zawsze pozwala mu zapomnieć o smutkach i troskach dnia codziennego. To był przepis na hit tamtejszych czasów. W USA singiel tak bardzo się spodobał, że trafił na pierwsze miejsce rockowej listy przebojów i królował tam przez prawie 2 miesiące.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Dammit&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/sT0g16_LQaQ?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Dammit&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; pochodzi z czasów, gdy Blink nie był jeszcze sławny. Napisana w &amp;#8222;pięć minut&amp;#8221; przez Hoppusa, który rozmyślał nad konsekwencjami zerwania ze swoją dziewczyną. Jest to pierwsza piosenka, która przyniosła sławę zespołowi. W USA zajął 11 miejsce w rockowej liście przebojów, co było całkiem niezłym wynikiem biorąc pod uwagę, że byli nieznaną kapelą. Podczas koncertów 1997-1999, &lt;em&gt;Dammit&lt;/em&gt; był grany jako ostatnia piosenka. Po to, żeby dzieci, które znają tylko tą jedną piosenkę zespołu musiały wysłuchać całego koncertu. Utwór jest o dorastaniu. Para się rozstaje i główny bohater chce się dowiedzieć co dziewczyna sądzi o nim. Obiecuje, że nie będzie się kłócić. Mimo, że są smutni będą udawać, że nic się nie stało. Każdy pójdzie w swoją stronę.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;What&amp;#8217;s My Age Again?&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/K7l5ZeVVoCA?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Piosenka początkowo miała nazywać się &lt;em&gt;Peter Pan Complex&lt;/em&gt;, jednak ze względów marketingowych zmieniono nazwę. &lt;em&gt;&lt;strong&gt;What&amp;#8217;s My Age Again?&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; to utwór o kompleksie Piotrusia Pana. Ludzie chorzy na tą przypadłość nie chcą dorosnąć. Są żądnym przygód marzycielami, którzy często zachowują się jak dzieci. Tom DeLonge, żartował nawet, że to piosenka o dwudziestoośmioletnim Marku (Hoppusie), który nadal zachowuje się jak dzieciak.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Głównym bohaterem piosenki jest chłopak, który został rzucony przez swoją dziewczynę za to, że nie zachowuje się poważnie. On woli oglądać telewizję i robić jaja przez telefon. Przyjaciele w jego wieku mają inne priorytety, ale on woli się bawić. Przez cały utwór powtarzane jest rozpaczliwe pytanie &amp;#8222;ile znowu ja mam lat?&amp;#8221;. Poza fajnym tekstem kawałek ma dobre intro, które oddziela go od poprzedniej piosenki (&lt;em&gt;Going Away to College&lt;/em&gt;). Piosenka porusza poważnego problemu, ale dzięki dobrze wplecionym elementom humoru bardzo miło się jej słucha.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;I Miss You&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/s1tAYmMjLdY?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Blink z czasem ewoluował. Z wesołych piosenek o związkach przeszedł do poważniejszych, często smutnych. &lt;em&gt;Self-titled&lt;/em&gt; to płyta, która kipiała smutkiem i można pokusić się o stwierdzenie, że to ona rozpoczęła okres emo piosenek w pop punku. Na niej znajduje się utwór &lt;em&gt;&lt;strong&gt;I Miss You&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;. Jest to piosenka o inspirowana filmem Tima Burtona &lt;em&gt;The Nightmare Before Christmas&lt;/em&gt;. Opowiada o tęsknocie za swoją ukochaną. Ogromnej tęsknocie. Przez nią główny bohater nie może zasnąć, myśli kłębią mu się w głowie i pragnie usłyszeć głos swojej dziewczyny. Chce by ta do niego wróciła. &lt;em&gt;I Miss You&lt;/em&gt; jest jedyną piosenką, która jest w stanie rywalizować z &lt;em&gt;All The Small Things &lt;/em&gt;o pozycję lidera najczęściej słuchanych utworów Blinka-182&lt;em&gt;.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Up All Night&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/YpYhGdrknlA?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Natomiast &lt;strong&gt;&lt;em&gt;Up All Night&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; to reprezentant nowego Blinka. Tego, który ponownie powstał w 2009 roku. To taka mieszanka Blinka z okresu, kiedy jeszcze nie był sławny oraz płyty &lt;em&gt;self-titled&lt;/em&gt;. W&lt;em&gt; Up All Night&lt;/em&gt; można usłyszeć i smutne melodie, i old-schoolowy wokal. Wszystko to uzupełniają komputerowo edytowane dźwięki. Teledysk do piosenki jest chyba najlepszym filmem w całej historii zespołu. Piosenka może nie jest tak wybitna, ale jest fajna. Porusza problem marnowania swojego życia. Ludzie nie żyją tak jak chcą, tylko są tłamszeni przez świat. Główny bohater chciałby się uwolnić z tych sztywnych ram smutnego życia. Chciałby być wolny. Utwór początkowo może się nie podobać, ale po kilku przesłuchaniach wpada w ucho.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Trzy słowa od prowadzącego&lt;/h1&gt;
&lt;p&gt;Blink przez te wszystkie lata ewoluował. Od punk rocka przez pop punk do alternative rocka i znowu powrotu do teraźniejszego pop punku. &lt;strong&gt;Nie wszystkie stadia zespołu podobają mi się, ale z każdej płyty można wyłapać kilka perełek, które można nazwać hitami i słuchać ich godzinami.&lt;/strong&gt; Blink trzyma poziom. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale zawsze będzie warto kupić ich płytę. &lt;em&gt;Nawet tą nową, która prawdę mówiąc ma niewiele wspólnego z albumem &amp;#8222;Enema of the State&amp;#8221;.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=RZABZ73yVv0:JlbunJoNrS8:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=RZABZ73yVv0:JlbunJoNrS8:I9og5sOYxJI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=I9og5sOYxJI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=RZABZ73yVv0:JlbunJoNrS8:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/FLM-Blog/~4/RZABZ73yVv0" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/all-the-small-blinks/#comments" thr:count="4" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://blog.flameman.pl/all-the-small-blinks/feed/atom/" thr:count="4" />
		<thr:total>4</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>FlameMan</name>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Vanilla Sky Under Umbrella]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/vanilla-sky-under-umbrella/" />
		<id>http://blog.flameman.pl/?p=2428</id>
		<updated>2011-11-18T14:09:50Z</updated>
		<published>2011-11-18T15:00:23Z</published>
		<category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Muzyka" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Pop Punk" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Vanilla Sky" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Welcome to Pop Punk Paradise" />		<summary type="html"><![CDATA[Pop punk to gatunek grany głównie przez amerykańskie zespoły. Nic dziwnego, w końcu to kolebka tego gatunku. Jednak czasami warto posłuchać jakiejś dobrej kapeli ze starego kontynentu. Tym bardziej jeżeli gra na wysokim poziomie. W Welcome to Pop Punk Paradise przedstawię dzisiaj zespół pochodzący z Włoch. Nazywa się jak narkotyk i działa podobnie. Czas na [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://blog.flameman.pl/vanilla-sky-under-umbrella/">&lt;p&gt;&lt;img class="alignleft size-full wp-image-2451" style="float: left;" title="Vanilla Sky Under Umbrella" src="http://blog.flameman.pl/wp-content/uploads/2011/11/vanilla_sky.png" alt="" width="150" height="32" /&gt;Pop punk to gatunek grany głównie przez amerykańskie zespoły. Nic dziwnego, w końcu to kolebka tego gatunku. Jednak czasami warto posłuchać jakiejś dobrej kapeli ze starego kontynentu. Tym bardziej jeżeli gra na wysokim poziomie. W &lt;em&gt;Welcome to Pop Punk Paradise&lt;/em&gt; przedstawię dzisiaj zespół pochodzący z Włoch. Nazywa się jak narkotyk i działa podobnie. Czas na &lt;strong&gt;Vanilla Sky&lt;/strong&gt;.&lt;span id="more-2428"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zespół jest stosunkowo młody, bo powstał w Rzymie w 2002 roku. od tego czasu wydali aż 10 albumów studyjnych. Jednak większość z nich, to reedycje, i różne składanki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co ciekawe całkiem możliwe, że w radiu słyszeliście piosenki Vanilli. Do dzisiaj Antyradio i Eska Rock często puszczają covery tego zespołu. Właśnie za sprawą &lt;em&gt;A Thousand Miles, Umbrelli&lt;/em&gt; i &lt;em&gt;Just Dance&lt;/em&gt; zespół zaistniał na międzynarodowej scenie i zainteresowały się nim wytwórnie takie jak Universal Music czy EMI. Jednak oprócz tych hitów zespół nagrał kilka bardzo fajnych piosenek, którymi warto się zainteresować. Jak zwykle przedstawię te najlepsze.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Umbrella&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/TvC6VS4Np4U?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Cover Rihanny, który dał popularność Vanilla Sky. W zasadzie utwór nie jest jakiś wybitny, ale teledysk do &lt;em&gt;Umbrelli&lt;/em&gt; jest prześwietny. Muzycy przebrali się za kobiety i biegali z parasolami. Niby nic nadzwyczajnego, ale ludzie to kupili. Jak już wspomniałem, sama piosenka nie jest szczególnie ambitna. Opowiada o parasolu jako schronieniu przed smutkami życia codziennego. Przyjaciel stoi z parasolem i chce poprawić humor adresatowi zapraszając pod schronienie. Gdy deszcz minie, będą świecić razem. Brzmi trochę gejowsko? To samo zauważyli członkowie zespołu przedstawiając całą sytuację w humorystyczny sposób.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdecydowany numer jeden, jeśli chodzi o odtworzenia piosenki na profilu zespołu na last.fm. Czy zasłużenie? Chyba nie. Aczkolwiek chcąc poznać zespół &lt;strong&gt;trzeba go przesłuchać.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Distance&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/FQLaEiqjbY8?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jedna z lepszych autorskich piosenek zespołu. &lt;em&gt;Distance&lt;/em&gt; to bardzo dobra próbka stylu Vanilla Sky. Piosenka o utracie zaufania do ukochanej osoby. Problem ważny do tego stopnia, że oboje nie potrafią znieść swojego widoku. Stworzył się tytułowy dystans i związek się rozpada. Nie da się go uratować. Tekst jest okraszony bardzo przyjemną melodią, dlatego piosenkę uważam za jedną z najlepszych dzieł zespołu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co ciekawe, powstała druga część piosenki o nazwie Distance Pt. 2. Jeśli ktoś jest zainteresowany dalszym losem głównych bohaterów odsyłam do niego. Aczkolwiek nie jest tak dobry jak część pierwsza.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Break It Out&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/Cxp2RL5WjjU?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Piosenka, która początkowo powstała w języku włoskim i nosiła tytuł &lt;em&gt;6 come 6&lt;/em&gt;. Kolejna piosenka o rozstaniu. Tym razem wina leży po stronie głównego bohatera. Nie potrafi sobie z tym poradzić i prosi o drugą szansę. Z rozpaczy traci zmysły. Jednak o ile tekst może być przygnębiający, to muzyka wcale nie jest smętna. &lt;em&gt;Break It Out&lt;/em&gt; to najczęściej słuchana autorska piosenka Vanilla Sky.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;A Thousand Miles&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/eAH2GK1KYE4?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Kolejny świetny cover. Moim zdaniem lepszy od Umbrelli. W orginale piosenka śpiwana przez Vanessę Carlton. Kawałek o tęsknocie do ukochanej osoby. Bohater nie może wyrzucić z pamięci obiektu jej uczuć i mógłby przejść tysiąc mil, żeby tylko go zobaczyć. Według mnie lepsza od oryginału, a intro grane elektrycznej na gitarze jest boskie! Zupełnie nie rozumiem dlaczego inne covery są uważane za lepsze od tego.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Xmas Girl&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/TnfTj_EZZ3s?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Teraz zaprezentuję piosenkę, która jest praktycznie zapomniana mimo, że znajduje się na płycie &lt;em&gt;Play It If You Can&amp;#8217;t Say It&lt;/em&gt; i jest trzecim najczęściej słuchanym kawałkiem. Kolejna piosenka o tęsknocie za swoją ukochaną. Nic nie poradzę, że ta tematyka wychodzi temu zespołowi najlepiej. Są święta i bohaterowi brakuje dziewczyny, którą kocha. Wszystkie świąteczne ozdoby przypominają mu najlepszy grudzień w jego życiu. Fajne jest to, że tym razem drugi wokalista wziął się za śpiewanie i jest głównym głosem. Miła odmiana. Poza tym, Xmas Girl to moja ulubiona piosenka Vanilli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za kilka tygodni święta, więc jeżeli komuś brakuje jego Xmas Girl, to powinien zaznajomić się z tym kawałkiem, bo naprawdę warto.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Trzy słowa od prowadzącego&lt;/h1&gt;
&lt;p&gt;Bardzo lubię &lt;em&gt;Vanilla Sky&lt;/em&gt;, nie tylko dlatego, że są z Italii (a lubię ten kraj). Lubię ich za styl muzyczny, który bardzo mi się podoba. Nie grają ani mocnego punku, ani słodkiego popu. Są czymś pomiędzy &lt;strong&gt;Blinkiem&lt;/strong&gt; &lt;strong&gt;182&lt;/strong&gt; a &lt;strong&gt;Yellowcard&lt;/strong&gt;. I mimo, że lubię mocne brzmienia, ten rodzaj muzyki podoba mi się.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szkoda, że ostatnimi czasy odchodzą od pop punku i próbują robić rockową karierę. Moim zdaniem to nie jest dobra droga i jak najszybciej powinni wrócić na właściwy szlak. Posłuchajcie &lt;em&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=6a-t1fau3qI" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.youtube.com/watch?v=6a-t1fau3qI&amp;amp;referer=');"&gt;First Last Kiss&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;. Co to w ogóle jest?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Słuchając muzyki z ich starych płyt czuję się jakbym bujał w obłokach. Właśnie w waniliowym niebie&amp;#8230; Albo po waniliowym niebie&amp;#8230; W każdym razie jest mi miło.&lt;/p&gt;
&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=HFoyKEG-Z4E:cEtxFyqf62I:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=HFoyKEG-Z4E:cEtxFyqf62I:I9og5sOYxJI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=I9og5sOYxJI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=HFoyKEG-Z4E:cEtxFyqf62I:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/FLM-Blog/~4/HFoyKEG-Z4E" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/vanilla-sky-under-umbrella/#comments" thr:count="0" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://blog.flameman.pl/vanilla-sky-under-umbrella/feed/atom/" thr:count="0" />
		<thr:total>0</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>FlameMan</name>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Boulevard of Green Day]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/boulevard-of-green-day-2/" />
		<id>http://blog.flameman.pl/?p=2382</id>
		<updated>2011-11-11T15:20:06Z</updated>
		<published>2011-11-11T15:19:16Z</published>
		<category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Muzyka" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Green Day" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Pop Punk" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Punk Rock" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Welcome to Pop Punk Paradise" />		<summary type="html"><![CDATA[W Welcome to Pop Punk Paradise pisałem już o The Offspring jako twórcach pop punku. Jednak prawda jest taka, że ten gatunek ma dwóch ojców. Kilka tygodni przed wydaniem pierwszej pop punkowej płyty Offspringa (Smash) swoją premierę miał album Dookie autorstwa Green Daya. I to on jest pierwszą pop punkową płytą w historii. Dlatego dzisiaj [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://blog.flameman.pl/boulevard-of-green-day-2/">&lt;p&gt;&lt;img class="alignleft size-full wp-image-2421" style="float: left;" title="Boulevard of Green Day" src="http://blog.flameman.pl/wp-content/uploads/2011/11/greenday.jpg" alt="" width="150" height="150" /&gt;W &lt;em&gt;Welcome to Pop Punk Paradise&lt;/em&gt; pisałem już o The Offspring jako twórcach pop punku. Jednak prawda jest taka, że ten gatunek ma dwóch ojców. Kilka tygodni przed wydaniem pierwszej pop punkowej płyty Offspringa (Smash) swoją premierę miał album &lt;strong&gt;Dookie&lt;/strong&gt; autorstwa &lt;strong&gt;Green Daya&lt;/strong&gt;. I to on jest pierwszą pop punkową płytą w historii. Dlatego dzisiaj zapraszam na wagary z Green Dayem.&lt;span id="more-2382"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Green Day to zespół, który w swojej historii ma swoje wzloty i upadki. Złośliwi mogą powiedzieć, że karierę opiera na sinusoidzie. Raz lepiej, raz gorzej. Jednak zespołowi na pewno nie można im odmówić wielkiego komercyjnego sukcesu. Pomiędzy dwoma najlepszymi albumami jest 10 lat różnicy, ale w momencie ich wydania słyszeli o nich niemal wszyscy. &lt;strong&gt;Dookie sprzedano w 15 milionach kopii, American Idiot w 14 milionach.&lt;/strong&gt; Te liczby robią wrażenie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zespół gra mieszankę punk rocka, pop punku i alternatywnego rocka. Inspirują się muzyką Ramones, The Clash, Sex Pistols, The Who i Cheap Trick. &lt;strong&gt;Przedstawione poniżej kawałki są najlepsze z najlepszych, a wybranie tylko 5 sprawiło mi wielką trudność.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Boulevard of Broken Dreams&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/gWNRUVMboq4?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Aleja utraconych marzeń&lt;/em&gt; jest najpopularniejszą piosenką Green Daya. Piosenka o samotności, ale nie epatuje smutkiem, a raczej pustką. Samotność to temat, który bardzo często przewija się w utworach zespołu jednak w żadnym nie został tak dobrze odwzorowany jak w tym. Główny bohater prawdopodobnie został porzucony. Jest sam i chce, żeby ktoś go odnalazł. Jednak wcale nie błaga o to, lecz po prostu o tym wspomina, tak od niechcenia. Jakby wcale mu nie zależało. W Ameryce singiel podbił wszystkie możliwe listy przebojów i wcale się nie dziwię. Piosenka wpada w ucho.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Basket Case&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/jHnstBwsbi0?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ten kawałek, jak sam tytuł wskazuje jest o znerwicowanej osobie. Gość ma problemy ze sobą i na dodatek ćpa. Czy piosenka o takiej trudnej tematyce może w ogóle być wesoła? Może! Green Day pokazuje, że takie rzeczy nie są niemożliwe. Wcale nie wygląda na to, żeby bohater był tym faktem przejęty. Po prostu opowiada o tym co się dzieje z jego życiem. Pomimo tego, że jest bardzo leciwa, to nadal miło się jej słucha.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;When I Come Around&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/KlaEo17tcbI?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Green Day sztukę śpiewania o problemach bez ich przeżywania opanował do perfekcji. &lt;em&gt;When I Come Around&lt;/em&gt; opowiada historię o dziewczynie, która właśnie przeżywa dramat. Płacze, pokłóciła się z chłopakiem i wyrzuciła go z mieszkania. Ale chłopak się tym nie przejmuje. Wie jaki jest i śpiewa, że jeśli dziewczyna zmieni zdanie to wie gdzie go znaleźć. Całkiem niezłe podejście do życia. Wypłacz się, wykrzycz, ale jak ci przejdzie to wróć. Jedna z moich ulubionych piosenek Green Daya. Polecam.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Macy&amp;#8217;s Day Parade&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/4nkWjdOj4i8?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Macy&amp;#8217;s Day Parade&lt;/em&gt; jest jedną z niewielu wybitnych piosenek z okresu pomiędzy Dookie a American Idiot. Pochodzi ze słabej płyty Warning! Piosenka odnosi się do jednej z najstarszych parad w USA. Kawałek o materializmie i pieniądzach. Ale ostatecznie okazuje się, że najcenniejsza jest nadzieja. Kawałek jest bardzo przyjemny, ale to raczej ballada grana na gitarze, niż normalna pop punkowa piosenka. Mimo to warta polecenia.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;21 Guns&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/duTKDlPXCQg?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Za to &lt;em&gt;21 Guns&lt;/em&gt; to piosenka o miłości, która opowiada, że warto walczyć. Para się rozstała i jedno z nich uważa, że duma jest ważniejsza od bólu jaki czuje. Wszystkie te uczucia rujnują człowieka. Dochodzi do momentu, w którym decydujemy czy dalej żyć, czy pozwolić umrzeć. Dlatego warto się poddać, zrezygnować z wojny i wznieść ręce ku górze. Razem. &lt;em&gt;21 Guns&lt;/em&gt; jest najlepszą piosenką z najnowszej płyty Green Daya &amp;#8211; &lt;em&gt;21st Century Breakdown&lt;/em&gt;. Szczególnie lubię teledysk do piosenki.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Trzy słowa od prowadzącego&lt;/h1&gt;
&lt;p&gt;Lubię Green Daya, a płytę &lt;em&gt;American Idiot&lt;/em&gt; uważam za majstersztyk. Niestety, sukces jaki zyskał po 2004 roku skutecznie zniechęcił mnie do tego zespołu i dopiero teraz powoli do niego wracam. Zbyt duża komercjalizacja żadnemu zespołowi nie wychodzi na dobre. W pewnym momencie sam nie wiedziałem czy Green Day to jeszcze pop punk czy już pop&lt;strong&gt;. Na szczęście media przestały się interesować tym zespołem, a wierząc w teorię sinusoidy ok. 2014 roku możemy wypatrywać nowego wspaniałego albumu.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=QiTNFulyCks:CDun01B9lf4:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=QiTNFulyCks:CDun01B9lf4:I9og5sOYxJI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=I9og5sOYxJI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=QiTNFulyCks:CDun01B9lf4:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/FLM-Blog/~4/QiTNFulyCks" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/boulevard-of-green-day-2/#comments" thr:count="0" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://blog.flameman.pl/boulevard-of-green-day-2/feed/atom/" thr:count="0" />
		<thr:total>0</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>FlameMan</name>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Flavor of the American Hi-Fi]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/flavor-of-the-american-hi-fi/" />
		<id>http://blog.flameman.pl/?p=2321</id>
		<updated>2011-11-04T14:03:12Z</updated>
		<published>2011-11-04T15:00:25Z</published>
		<category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Muzyka" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="American Hi-Fi" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Pop Punk" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Power Pop" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Welcome to Pop Punk Paradise" />		<summary type="html"><![CDATA[W pop punku mamy mnóstwo zespołów grających słodką muzykę inspirowaną powerpopem. Wiadomo, niektóre są lepsze, niektóre gorsze. Dzisiaj w Welcome to Pop Punk Paradise przedstawię jeden z tych lepszych &#8211; American Hi-Fi. Zespół, który w Polsce jest praktycznie anonimowy, natomiast w USA na początku nowego tysiąclecia był rozpoznawalny do tego stopnia, że trafił na ścieżkę [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://blog.flameman.pl/flavor-of-the-american-hi-fi/">&lt;p&gt;&lt;img class="alignleft size-full wp-image-2368" style="float: left;" title="Flavor of American Hi-Fi" src="http://blog.flameman.pl/wp-content/uploads/2011/11/amerifanhifi.jpg" alt="" width="133" height="133" /&gt;W pop punku mamy mnóstwo zespołów grających &lt;em&gt;słodką muzykę&lt;/em&gt; inspirowaną powerpopem. Wiadomo, niektóre są lepsze, niektóre gorsze. Dzisiaj w &lt;em&gt;Welcome to Pop Punk Paradise&lt;/em&gt; przedstawię jeden z tych lepszych &amp;#8211; &lt;strong&gt;American Hi-Fi&lt;/strong&gt;. Zespół, który w Polsce jest praktycznie anonimowy, natomiast w USA na początku nowego tysiąclecia był rozpoznawalny do tego stopnia, że trafił na ścieżkę dźwiękową kultowego filmu &lt;em&gt;&lt;strong&gt;American Pie 2&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;. W sumie nic dziwnego, bo jak tu nie lubić zespołu, który początkowo nazywał się &lt;strong&gt;BMX Girl&lt;/strong&gt;?&lt;span id="more-2321"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przyznam się bez bicia, że gdyby nie &lt;em&gt;American Pie 2&lt;/em&gt; i ja prawdopodobnie nie odkryłbym tej kapeli, która istnieje od 1998 roku. Czyli wcale nie jest taka młoda. Ale dlaczego trafienie na ścieżkę dźwiękową &lt;em&gt;American Pie&lt;/em&gt; to takie wyróżnienie? Dlatego że soundtracki do tej serii stoją na bardzo wysokim pop punkowym poziomie. Jeśli jakiś zespół na niego trafił, to znaczy, że prezentował ten &amp;#8222;bardzo wysoki poziom&amp;#8221;. American Hi-Fi właśnie to robiło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co ciekawe, utwór &lt;strong&gt;Vertigo&lt;/strong&gt;, który pojawia się w tym soundtracku w ogóle nie oddaje klimatu American Hi-Fi. Pewnie to kwestia gustu, ale dla mnie kawałek jest przeciętny. Tym bardziej, że zespół specjalizuje się w piosenkach które są lekkie i dowcipne. Właśnie te są o niebo lepsze od Vertigo. Zresztą, zaraz sami się przekonacie.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Flavor of the Weak&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/uAmINmjpQxw?rel=0&amp;amp;t=30s" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Flavor of the Weak&lt;/em&gt; to najbardziej znana piosenka American Hi-Fi. Trafiła nawet na 5 miejsce alternatywnej listy przebojów w USA. Na uwagę zasługuje tytuł piosenki, który brzmieniem na nawiązywać do &amp;#8222;flavor of the week&amp;#8221;, czyli czegoś czym interesujesz się tylko przez krótki okres czasu. Piosenka o gościu, który nie interesuje się swoją dziewczyną i ogląda się za wszystkimi innymi. Jest zbyt głupi, żeby zauważyć jaki skarb ma przy sobie. Ona dla niego jest tylko flavor of the week&amp;#8230;wróc&amp;#8230; weak. Całkiem przyjemny song.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;The Breakup Song&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/woi55j7mZrE?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Uwielbiam &lt;em&gt;The Breakup Song&lt;/em&gt; za jej beztroski klimat. Piosenki o zrywaniu są zazwyczaj smętne. American Hi-Fi gwarantuje nam coś zupełnie innego. W kawałku nie znajdziemy tęsknoty, smutku czy żalu. Bo po co martwić się kończeniem znajomości? Ta piosenka emanuje radością. Bohater kończy związek z dziewczyną i cieszy się, że nie będzie na nią tracił więcej czasu. Dobrze wie w jakim chorym związku tkwił i nie zamierza do tego wracać. Nigdy. Tekst piosenki czyni The Breakup Song idealnym na porozstaniowe rozterki. Polecam.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Hell Yeah!&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/3Hn-H52zikg?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Natomiast &lt;em&gt;Hell Yeah!&lt;/em&gt; to mój ulubiony kawałek American Hi-Fi. Kawałek o najwspanialszej dziewczynie pod słońcem (a przynajmniej tak można wywnioskować z tekstu piosenki). Bohater zobaczył dziewczynę i od razu oszalał. Wychwala ją pod niebiosa mimo, że ostatecznie okazuje się, że taka wspaniała wcale nie jest. Piosenka jest bardzo pozytywna i szybko wpada w ucho. Wokalista może trochę przesadził z &lt;strong&gt;wyciem&lt;/strong&gt;, ale ten zabieg nadaje kawałkowi wesołkowatego klimatu i chyba o to chodzi &amp;#8211; nie należy go brać na poważnie. Fascynacja jest tylko chwilowa&amp;#8230; więc cieszmy się chwilą.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;The Geeks Get The Girls&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/pDcz43pt6r4?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Za to w tym przypadku mamy do czynienia z wesołą piosenką dla geeków. Chociaż może bardziej adekwatnie byłoby powiedzieć &amp;#8211; dla wszystkich gości, którzy są nieśmiali i mają problemy z dziewczynami. Język zaczyna się plątać? Rozmowa schodzi na głupi temat? A ostatecznie nie można wydusić z siebie żadnego słowa? W tym kawałku śmiejemy się z tych zachowań i uznajemy, że one pomagają zdobyć dziewczyny. &lt;em&gt;In a perfect world, all the geeks get the girls&lt;/em&gt;. Bardzo pozytywny kawałek.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Another Perfect Day&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/pDcz43pt6r4?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jednak, żeby nie było, że American Hi-Fi gra tylko wesołe piosenki na koniec dorzucę &lt;em&gt;Another Perfect Day&lt;/em&gt;. Smutny kawałek o dobrym czasie, który już przeminął. W końcu nic nie trwa wiecznie. Tekst jest uniwersalny do tego stopnia, że można go odnieść zarówno do miłości jak i do kariery i przemijającej sławy (co przedstawiono w teledysku). Kawałek mimo, że jest smutny wcale nie przybija i daje nadzieję, że los się odmieni. Przecież cały czas  powtarzamy: &lt;em&gt;Ciągle wierzę, kiedy mówisz to kolejny idealny dzień, kolejny idealny dzień&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Trzy słowa od prowadzącego&lt;/h1&gt;
&lt;p&gt;American Hi-Fi to taki podręcznikowy przykład lekkiego pop punkowego bandu. Miesza pop punk z powerpopem i rockiem alternatywnym w taki sposób, że młodzi szybko zakochują się w ich produkcjach. Poza tym zespół nie tworzy sztucznych barier. Tematyka ich tekstów nie jest ciężka i trudna do zrozumienia, przez co piosenki rozumie każdy nastolatek. Jednak mimo całej tej sztampowości American Hi-Fi mają w sobie coś, co nie pozwala o nich zapomnieć i prędzej czy później wraca się do ich najlepszych kawałków.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za tydzień w &lt;em&gt;Welcome to Pop Punk Paradise&lt;/em&gt; zaprezentuję zespół, który można nazwać klasykiem gatunku. A kto to? Tego zdradzić już nie mogę.&lt;/p&gt;
&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=r45pk58x6dk:hN2nz-myBfw:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=r45pk58x6dk:hN2nz-myBfw:I9og5sOYxJI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=I9og5sOYxJI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=r45pk58x6dk:hN2nz-myBfw:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/FLM-Blog/~4/r45pk58x6dk" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/flavor-of-the-american-hi-fi/#comments" thr:count="0" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://blog.flameman.pl/flavor-of-the-american-hi-fi/feed/atom/" thr:count="0" />
		<thr:total>0</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>FlameMan</name>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[The Offspring Aren&#8217;t Alright]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/the-offspring-arent-alright/" />
		<id>http://blog.flameman.pl/?p=2237</id>
		<updated>2011-10-28T14:36:03Z</updated>
		<published>2011-10-28T13:00:39Z</published>
		<category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Muzyka" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Pop Punk" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Punk Rock" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="The Offspring" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Welcome to Pop Punk Paradise" />		<summary type="html"><![CDATA[Jeśli wierzyć starej zasadzie, że najlepiej zaczyna się &#8222;od początku&#8221;, to serię Welcome to Pop Punk Paradise muszę zacząć od przedstawienia prawdziwych dinozaurów. Bo jak inaczej nazwać zespół, który nieprzerwanie od 1986 roku dostarcza nam kawał dobrej muzyki i wraz z Green Day&#8217;em uważany jest za twórców pop punku? Co więcej, to dzięki niemu ten [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://blog.flameman.pl/the-offspring-arent-alright/">&lt;p&gt;&lt;a href="http://blog.flameman.pl/wp-content/uploads/2011/10/offspring.jpg"&gt;&lt;img class="size-full wp-image-2301 alignleft" title="The Offspring Aren't Alright" src="http://blog.flameman.pl/wp-content/uploads/2011/10/offspring.jpg" alt="" width="133" height="133" /&gt;&lt;/a&gt;Jeśli wierzyć starej zasadzie, że najlepiej zaczyna się &amp;#8222;od początku&amp;#8221;, to serię &lt;em&gt;Welcome to Pop Punk Paradise&lt;/em&gt; muszę zacząć od przedstawienia prawdziwych dinozaurów. Bo jak inaczej nazwać zespół, który nieprzerwanie od 1986 roku dostarcza nam kawał dobrej muzyki i wraz z Green Day&amp;#8217;em uważany jest za twórców pop punku? Co więcej, to dzięki niemu ten gatunek w latach &amp;#8217;90 stał się sławny i wszedł do szeroko rozumianego mainstreamu. Uwaga, uwaga! Nadchodzi prawdziwy T-Rex, to &lt;strong&gt;The Offspring&lt;/strong&gt;.&lt;span id="more-2237"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak na dinozaura przystało, The Offspring ma duży dorobek muzyczny. Od 1984 roku nagrali 8 albumów studyjnych i na tym nie poprzestają. Właśnie kończą nagrywać kolejną płytę, której premiera jest zapowiedziana na wiosnę 2012. Jest więc w czym wybierać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do przedstawienia zespołu wybrałem kilka piosenek przedstawiających w pigułce klimat Offspringa. Zaczynamy.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;The Kids Aren&amp;#8217;t Alright&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/VrZ4sMRYimw?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jeśli miałbym wybrać najbardziej znaną piosenkę Offspringa wybrałbym właśnie &lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;The Kids Aren&amp;#8217;t Alright&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;. Tytuł jest aluzją do piosenki &lt;em&gt;Kids Are Alright&lt;/em&gt; śpiewanej przez zespół The Who. W momencie wydania singla The Kids Aren&amp;#8217;t Alright nie odniosła zdumiewającego sukcesu, jednak patrząc na statystyki na Last.fm czy Spotify jest to najczęściej słuchana piosenka zespołu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chcąc poznać zespół &lt;strong&gt;musimy&lt;/strong&gt; posłuchać tej piosenki. Znajdziemy w niej całą kwintesencję muzyki tworzonej przez ten amerykański zespół. The Offspring bardzo często w swoich piosenkach porusza poważne tematy.  Tutaj mamy o zmarnowanych szansach i rozczarowaniu życiem. Ale jej temat nie jest wzięty z kosmosu, inspiracją do jej stworzenia był powrót po latach w rodzinne strony. Majstersztyk.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Want You Bad&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/h7426RDqdLg?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pop punk charakteryzuje się chwytliwymi, beztroskimi piosenkami i The Offspring takie też ma w swoim repertuarze. &lt;em&gt;Want You Bad&lt;/em&gt; to jedna z moich ulubionych. Czasami w życiu zdarza się, że poznajemy prawie idealnego partnera. No właśnie, prawie. Z czasem brakuje nam tej jednej jedynej cechy i chcemy ją wymusić na partnerze. Właśnie o tym jest ta piosenka&lt;em&gt;&lt;/em&gt;. Koniec z przyzwoitością, czas być niegrzecznym!&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Gone Away&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/numCZoBFcv4?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;The Offspring jeśli śpiewa o miłości, to klimat tych piosenek często nie jest tak wesoły i beztroski. Zamiast kawałków o młodzieńczych uczuciach słyszymy o dojrzałej miłości. &lt;em&gt;&lt;strong&gt;Gone Away&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; to piosenka o miłości w stylu The Offspring. Jest smutna i przygnębiająca. I nie dlatego że zespół śpiewa muzykę emo. To dlatego że wokalista, Dexter Holland stracił żonę w wypadku samochodowym i jego słowa, pełne bólu, są skierowane właśnie do niej. Chcąc poznać zespół nie można przejść obok &lt;em&gt;Gone Away&lt;/em&gt; obojętnie.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;I Choose&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/kjYiPRwXkg8?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Wesoły kawałek o samobójstwie. Ciekawe jest to, że mimo trudnego tematu naprawdę potrafi poprawić humor. Komu samobójstwo poprawia humor?! Brrr&amp;#8230; W piosence główny bohater spada z klifu i opowiada o swoim życiu. O tym co robił gdy był młody i nieświadomy tego jakim bagnem jest życie. I ostatecznie, że zamiast tego koszmarnego życia wybrał swoją, lepszą drogę. Dlatego spada dalej&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Spare Me The Details&lt;/h1&gt;
&lt;div style="float: left; padding-top: 3px; padding-right: 4px;"&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/Sn94bhYoPfU?rel=0" frameborder="0" width="100" height="98"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Podawanie ciężkich tematów w lekki sposób, taki że możemy sobie nimi poprawić humor, The Offspring opanował do perfekcji . Ze &lt;em&gt;Spare Me The Details&lt;/em&gt; nie jest inaczej. Kolejna smutna piosenka podana w pozytywny sposób.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bohater został zdradzony przez swojego &amp;#8222;głupiego pączuszka&amp;#8221;, który na imprezie wypił trochę za dużo. Teraz leży w łóżku i żałuje, że kiedykolwiek mógł się związać z taką osobą. Rozumie swoich przyjaciół, którzy chcą mu o tym wszystkim powiedzieć, ale prosi ich, do diabła, żeby oszczędzili mu szczegółów, bo to dla niego okropny ból!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Genialny koncept, aż dziwne, że piosenka wyszła jako singiel tylko w Nowej Zelandii. A w tym wszystkim najlepsze&lt;em&gt;&lt;/em&gt; jest to, że jeśli nie skupimy się na tekście tej piosenki, możemy pomyśleć, że jej tematem jest coś pozytywnego.&lt;/p&gt;
&lt;h1&gt;Trzy słowa od prowadzącego&lt;/h1&gt;
&lt;p&gt;The Offspring to jedna z moich ulubionych kapel pop punkowych. Od nich zacząłem swoją przygodę z pop punkiem i po tylu latach nadal bardzo często ich słucham. Największym plusem zespołu jest podawanie poważnych tematów w lekki sposób. Jeśli ktoś potrafi myśleć, to zrozumie co autor chciał przekazać. A jeśli nie, to będzie się bawił przy dobrej muzyce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla wielu słuchaczy dużą przeszkodą w odbiorze The Offspring jest specyficzny wokal Dextera, ale uważam go bardziej za zaletę, niż wadę. To on dodaje zespołowi charakteru niepowtarzalności. Do niego trzeba się przyzwyczaić. Gdy to się stanie muzyka zespołu na pewno was pochłonie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam nadzieję, że &lt;em&gt;Welcome to Pop Punk Paradise&lt;/em&gt; przypadł wam do gustu i za tydzień również przeczytacie moje wypociny. Mogę wam zdradzić, że tym razem czeka na was coś mniej znanego, ale również bardzo dobrego. W takim razie, do przeczytania!&lt;/p&gt;
&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=vrvEyt9uDNw:gOSEintMsJY:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=vrvEyt9uDNw:gOSEintMsJY:I9og5sOYxJI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=I9og5sOYxJI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=vrvEyt9uDNw:gOSEintMsJY:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/FLM-Blog/~4/vrvEyt9uDNw" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/the-offspring-arent-alright/#comments" thr:count="0" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://blog.flameman.pl/the-offspring-arent-alright/feed/atom/" thr:count="0" />
		<thr:total>0</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>FlameMan</name>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Welcome to (Pop Punk) Paradise]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/welcome-to-pop-punk-paradise/" />
		<id>http://blog.flameman.pl/?p=2225</id>
		<updated>2011-10-25T15:37:16Z</updated>
		<published>2011-10-25T15:37:16Z</published>
		<category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Muzyka" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Pop Punk" /><category scheme="http://blog.flameman.pl" term="Welcome to Pop Punk Paradise" />		<summary type="html"><![CDATA[Na dworze jest zimno i ponuro, więc żeby nie popaść w przygnębienie przez najbliższe tygodnie zajmę się pewnym słonecznym tematem. Jest taki gatunek muzyczny, który w czasach dorastania przestudiowałem prawie od A do Z. Gatunek lekki, pozytywny i radosny, a przede wszystkim słoneczny. Gatunek, którym zaraziłem kilku swoich znajomych i uważam to za osobisty sukces. [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://blog.flameman.pl/welcome-to-pop-punk-paradise/">&lt;p&gt;Na dworze jest zimno i ponuro, więc żeby nie popaść w przygnębienie przez najbliższe tygodnie zajmę się pewnym słonecznym tematem. Jest taki gatunek muzyczny, który w czasach dorastania przestudiowałem prawie od A do Z. Gatunek lekki, pozytywny i radosny, a przede wszystkim słoneczny. Gatunek, którym zaraziłem kilku swoich znajomych i uważam to za osobisty sukces. Gatunek, który w Polsce nigdy nie był szczególnie popularny&amp;#8230; i właśnie dlatego chciałbym poświęcić mu trochę miejsca na moim blogu. Jak już zdążyliście się domyślić to &lt;strong&gt;pop punk&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W tym miejscu chcę zapowiedzieć nowy cykl wpisów na moim blogu.  Ladies and gentlemen, &lt;strong&gt;Welcome to Pop Punk Paradise&lt;/strong&gt;!&lt;span id="more-2225"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Lata świetności kalifornijskiego punk rocka (czyli pop punku) przypadają na drugą połowę lat &amp;#8217;90 i początek &amp;#8217;00. Właśnie na tym okresie chciałbym się skupić. &lt;strong&gt;Co tydzień w piątek będę publikował teksty zarówno o legendach gatunku, jak i  zespołach niedocenionych.&lt;/strong&gt; Dlaczego w piątek? Bo uważam ten dzień za najbardziej słoneczny ze wszystkich. Poza tym po całym tygodniu pracy warto zrelaksować się przy kalifornijskiej muzyce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy będzie tylko pop punk? I tak, i nie. Pop punk to gatunek muzyki, który jest mieszanką punk rocka, power popu, rocka alternatywnego, skate punku i wielu innych gatunków. Dlatego trudno postawić granicę co pop punkiem jeszcze jest, a co już nie. Wrzucam do jednego wora wszystko co grane jest w kalifornijskim klimacie (bez względu na miejsce pochodzenia), a co z niego wyciągnę przekonacie się sami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W cyklu &lt;em&gt;&lt;strong&gt; Welcome to Pop Punk Paradise &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;na pewno nie zabraknie klasyków gatunku&lt;strong&gt; The Offspring&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Green Day-a&lt;/strong&gt; i&lt;strong&gt; Blink-182&lt;/strong&gt;. Do tego dorzucę moje ulubione &lt;strong&gt;Zebrahead&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Goldfingera&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Rise Against&lt;/strong&gt; i &lt;strong&gt;The Living End&lt;/strong&gt;. A następnie zmieszam z &lt;strong&gt;New Found Glory&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Bad Relligion, American Hi-Fi, CF98, No Use For A Name, The All-American Rejects, MxPx &lt;/strong&gt;i&lt;strong&gt; Sum 41&lt;/strong&gt;. Zespoły wymieniać mógłbym jeszcze długo, ale nie widzę sensu zanudzać i psuć wam niespodzianki. Dlatego na tym &amp;#8211; powiedzmy &amp;#8211; skromnym składzie zakończę moją zapowiedź.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pamiętajcie. W raju spotykamy się w piątek. Do usłyszenia&amp;#8230; &amp;lt;click&amp;gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=C3pEyxsSndY:3-BtLf1q5YA:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=C3pEyxsSndY:3-BtLf1q5YA:I9og5sOYxJI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=I9og5sOYxJI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.flameman.pl/~ff/FLM-Blog?a=C3pEyxsSndY:3-BtLf1q5YA:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/FLM-Blog?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/FLM-Blog/~4/C3pEyxsSndY" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://blog.flameman.pl/welcome-to-pop-punk-paradise/#comments" thr:count="0" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://blog.flameman.pl/welcome-to-pop-punk-paradise/feed/atom/" thr:count="0" />
		<thr:total>0</thr:total>
	</entry>
	</feed>

